LYRIC


Burza w glowie jak taniec w grobie
Ciasny i skrepowany
Nie moge spokoju znalezc
Nie ja teraz rzadze soba
Glos dzikosci tnie szramy na ciele od wewnatrz

Lzy draza bruzdy na twarzy
Glowa jak trumna
Tlumi krzyki rozpaczy
Nie daje sie uwolnic
W glowie oczy tylko
Jak zdrajca lacza mnie z zyciem
Glos dzikosci tnie szramy na ciele od wewnatrz

Burza w glowie jak taniec w grobie
Ciasny i skrepowany
Nie moge spokoju znalezc
Nie ja teraz rzadze soba
Glos dzikosci tnie szramy na ciele od wewnatrz

Added by

user

SHARE

Comments are off this post

ADVERTISEMENT